Od umiejętności nauczyciela do usługi animacyjnej

Szkolenia dla nauczycieli a dodatkowy dochód – czy umiejętności animacyjne można zamienić w usługę?

Tak – część umiejętności zdobytych podczas praktycznych szkoleń dla nauczycieli można wykorzystać również jako podstawę dodatkowej usługi dla dzieci. Sam kurs nie tworzy jednak biznesu. Trzeba jeszcze zamienić umiejętność w konkretną ofertę: określić, co robimy, dla kogo, jak długo, czego potrzebujemy na miejscu i za co właściwie płaci klient.

Nauczyciel ma tutaj dużą przewagę. Zna pracę z grupą, potrafi tłumaczyć zasady, obserwować zachowanie dzieci i reagować wtedy, gdy plan przestaje działać.

Do tego można dołożyć warsztat animatora, jedną lub dwie specjalizacje oraz podstawy organizowania płatnej usługi.

Właśnie w taki sposób praktyczne szkolenia dla nauczycieli mogą otwierać również nowe możliwości poza szkołą.

Z mojego doświadczenia wynika jednak, że początkujący bardzo często mylą dwie rzeczy: umieć coś zrobić i umieć to sprzedać jako uporządkowaną usługę.

Można świetnie prowadzić zabawy, ale jeśli klient nie rozumie, co dokładnie zamawia, problem pojawi się jeszcze przed rozpoczęciem imprezy.

 

Kurs daje umiejętność. Usługę trzeba dopiero zbudować

Załóżmy, że po szkoleniu potrafisz:

  • prowadzić zabawy grupowe,
  • wykonywać wielkie bańki,
  • robić tatuaże brokatowe,
  • organizować proste eksperymenty,
  • przygotować program urodzin.

To jeszcze nie jest oferta.

Oferta zaczyna się wtedy, gdy potrafisz powiedzieć klientowi:

„Prowadzę 90-minutową animację dla dzieci podczas urodzin. Program obejmuje zabawy integracyjne, ruchowe, wybraną atrakcję oraz finał dopasowany do wieku grupy”.

Nagle wiadomo:

  • co kupuje klient,
  • ile trwa usługa,
  • dla kogo jest przeznaczona,
  • co trzeba przygotować.

To właśnie przejście od umiejętności do usługi.

 

Najpierw wybierz jedną usługę, nie cały katalog możliwości

To pierwszy praktyczny krok.

Nie zaczynaj od oferty:

„Urodziny, wesela, półkolonie, eventy, bańki, balony, eksperymenty, warkoczyki, tatuaże, warsztaty, dekoracje i wszystko inne”.

Taka lista nie świadczy jeszcze o profesjonalizmie.

Na początku lepiej wybrać coś prostego.

Na przykład:

  • animacja urodzinowa,
  • animacja dzieci podczas wesela,
  • stanowisko tatuaży brokatowych,
  • warsztaty eksperymentów,
  • Bubble Show,
  • animacja na pikniku.

Następnie dopracować właśnie ten jeden produkt.

 

Nauczyciel ma przewagę w pracy z grupą

To jeden z największych kapitałów na starcie.

Osoba bez doświadczenia często musi dopiero nauczyć się:

  • jak mówić, żeby grupa słuchała,
  • jak przekazywać instrukcję,
  • jak zauważyć wycofane dziecko,
  • jak reagować na konflikt,
  • jak skrócić aktywność, gdy grupa traci uwagę.

Nauczyciel wykonuje podobne rzeczy regularnie.

Musi natomiast nauczyć się wykorzystywać je poza szkolną strukturą.

Urodziny nie są lekcją.

Festyn nie jest klasą.

Dzieci nie muszą uczestniczyć w każdej aktywności.

To zmienia sposób prowadzenia.

Masz doświadczenie nauczyciela, ale brakuje Ci warsztatu animatora?

Kurs Animatora Zabaw dla Dzieci Akademii Animatora® koncentruje się na praktycznym prowadzeniu animacji, pracy z grupą, organizowaniu programu oraz popularnych atrakcjach dla dzieci.

To sposób na uzupełnienie doświadczenia pedagogicznego o kompetencje potrzebne podczas imprez i wydarzeń.

Kurs Animatora →

 

Najprostsza droga: od jednej umiejętności do jednego pakietu

Załóżmy, że nauczyłeś się prowadzenia animacji.

Nie twórz od razu siedmiu pakietów.

Przygotuj jeden.

Przykładowa struktura:

  • czas: 90 minut,
  • grupa: dzieci w określonym przedziale wiekowym,
  • program: integracja + zabawy + jedna atrakcja + zakończenie,
  • miejsce: u klienta lub w wynajętej sali,
  • potrzebna przestrzeń: ustalona przed wydarzeniem.

Dopiero gdy taki pakiet zostanie kilkukrotnie przeprowadzony, można stworzyć:

  • wersję krótszą,
  • wersję rozszerzoną,
  • kolejne specjalizacje.

To ogranicza chaos organizacyjny.

 

Nie ustalaj programu dopiero przed wejściem na imprezę

Płatna usługa wymaga powtarzalnego procesu.

Przed każdym zleceniem trzeba znać przynajmniej:

  • liczbę dzieci,
  • wiek uczestników,
  • miejsce,
  • czas trwania,
  • charakter wydarzenia,
  • oczekiwania klienta.

Na tej podstawie przygotowujemy program.

Nie musi być identyczny za każdym razem.

Powinna jednak istnieć baza.

Profesjonalizm bardzo często oznacza nie większą kreatywność, lecz lepszą powtarzalność.

 

Klient nie kupuje „pasji do dzieci”

Pasja jest cenna.

Doświadczenie również.

Ale klient musi otrzymać konkret.

Dlatego zamiast pisać:

„Kocham pracę z dziećmi i zapewniam niezapomniane emocje”.

lepiej powiedzieć:

„Prowadzę 90-minutową animację podczas urodzin dla grup do określonej liczby dzieci. Program dobieram do wieku uczestników i warunków miejsca”.

Pierwsze zdanie może napisać praktycznie każdy.

Drugie opisuje usługę.

 

Dodatkowy dochód zaczyna się od policzenia kosztów

Nie trzeba od razu tworzyć rozbudowanego arkusza finansowego.

Trzeba jednak wiedzieć, co kosztuje realizacja.

Uwzględnij:

  • materiały zużywalne,
  • dojazd,
  • czas przygotowania,
  • czas pakowania,
  • samą realizację,
  • sprzątanie i powrót,
  • stopniowe zużycie sprzętu.

Jeżeli patrzymy tylko na dwie godziny spędzone z dziećmi, możemy całkowicie źle ocenić opłacalność.

Nie ma jednej uniwersalnej stawki właściwej dla każdego animatora.

Usługi, regiony i zakres realizacji są różne.

 

Nie kopiuj ceny konkurencji bez policzenia własnej usługi

To bardzo częsty błąd.

Ktoś znajduje w internecie ofertę za określoną kwotę i ustawia identyczną.

Nie wie jednak:

  • ile osób prowadzi tamtą animację,
  • jaki sprzęt jest używany,
  • czy dojazd jest dodatkowo płatny,
  • ile lat działa dana firma,
  • jakie ma koszty.

Cudza cena może być punktem orientacyjnym.

Nie powinna zastępować własnej kalkulacji.

 

Nie buduj przewagi wyłącznie niską ceną

Początkująca osoba często myśli:

„Nie mam doświadczenia, więc będę najtańszy”.

To może stworzyć problem.

Niska cena przyciąga zlecenia, ale nie zawsze te, które pomagają rozwinąć usługę.

Zamiast konkurować wyłącznie ceną można budować wartość poprzez:

  • dobre przygotowanie,
  • jasną komunikację,
  • punktualność,
  • przemyślany program,
  • konkretną specjalizację.

Najpierw policz, ile naprawdę kosztuje realizacja.

Dopiero potem ustalaj cenę.

 

Pierwsze realizacje potraktuj jak test procesu

Nie tylko programu dla dzieci.

Sprawdź cały proces:

  1. Pierwszy kontakt.
  2. Zebranie informacji.
  3. Przygotowanie oferty.
  4. Potwierdzenie zlecenia.
  5. Pakowanie.
  6. Dojazd.
  7. Realizacja.
  8. Sprzątanie.
  9. Kontakt po wydarzeniu.

Po kilku realizacjach od razu widać, co można uprościć.

 

Stwórz prosty formularz pytań do klienta

Nie trzeba instalować specjalnego systemu.

Wystarczy lista, którą wykorzystujesz przy każdym zapytaniu.

Zapytaj o:

  • datę,
  • godzinę,
  • miasto,
  • rodzaj wydarzenia,
  • liczbę dzieci,
  • wiek dzieci,
  • miejsce – sala czy plener,
  • oczekiwany czas programu,
  • wybrane atrakcje.

Dzięki temu nie wymieniasz dwudziestu wiadomości, żeby dowiedzieć się podstaw.

To drobna rzecz, ale znacząco profesjonalizuje obsługę.

 

Nie wysyłaj klientowi całego katalogu za każdym razem

Jeśli klient pyta o urodziny siedmiolatka dla dziesięciorga dzieci, nie potrzebuje listy wszystkich usług, które potrafisz wykonać.

Lepiej zaproponować:

„Do takiej grupy polecam pakiet X. Obejmuje…”

Klient łatwiej podejmuje decyzję.

Prowadzący łatwiej przygotowuje realizację.

To właśnie produktowanie usługi.

 

Nauczyciel powinien oddzielić rolę szkolną od prywatnej usługi

To ważny temat.

Dodatkowa działalność jest inną relacją niż praca nauczyciela w placówce.

Dlatego trzeba uważać, aby nie mieszać:

  • kontaktów służbowych z klientami,
  • zasobów szkoły z prywatną usługą,
  • obowiązków zawodowych z działalnością dodatkową,
  • danych dzieci lub rodziców z prywatnym marketingiem.

Nowa aktywność powinna być prowadzona transparentnie i zgodnie z zasadami właściwymi dla konkretnej sytuacji.

 

Szkoła nie jest darmowym kanałem pozyskiwania klientów

To nieoczywisty, ale ważny błąd.

Nauczyciel ma kontakt z wieloma rodzicami.

Nie oznacza to, że powinien wykorzystywać tę relację do nachalnego promowania prywatnych usług.

Profesjonalna dodatkowa działalność powinna zdobywać klientów normalnymi kanałami.

Na przykład:

  • polecenia,
  • lokalne portale,
  • własna strona,
  • social media,
  • katalog animatorów,
  • współpraca z salami i firmami eventowymi.

To bezpieczniejsze również dla wizerunku samego nauczyciela.

 

ZnajdzAnimatora.pl może być jednym z miejsc prezentowania usługi

Portal powstał właśnie po to, aby osoby szukające animatorów mogły docierać do konkretnych ofert.

Na stronie znajdują się również oferty szkoleniowe, m.in. praktyczny Kurs Animatora.

Wcześniej opisywaliśmy także, jak nauczyciel może łączyć edukację z narzędziami animacyjnymi bez utraty kontroli nad grupą.

Jeżeli nowa umiejętność ma stać się usługą, kolejnym krokiem jest już nauczenie się jej prezentowania klientowi.

 

Portfolio na początku nie musi być ogromne

Klient chce zobaczyć, co robisz.

Nie potrzebujesz jednak stu profesjonalnych sesji.

Możesz pokazać:

  • przygotowane stanowisko,
  • dekoracje,
  • rekwizyty,
  • gotową przestrzeń przed rozpoczęciem wydarzenia,
  • fragmenty realizacji, których wykorzystanie jest zgodne z odpowiednimi zasadami dotyczącymi wizerunku.

Nie buduj portfolio kosztem prywatności dzieci.

Zdjęcie z wydarzenia nie daje automatycznie prawa do wykorzystania go reklamowo.

 

Najważniejsze są pierwsze opinie

Po dobrze wykonanej realizacji można poprosić klienta o krótką opinię.

Nie musi pisać eseju.

Wystarczy kilka zdań:

  • jak wyglądał kontakt,
  • czy dzieci dobrze się bawiły,
  • czy prowadzący był przygotowany,
  • czy usługa odpowiadała ustaleniom.

Realna opinia klienta może mieć większą wartość niż najbardziej efektowne hasło reklamowe.

 

Specjalizacja ułatwia sprzedaż usługi

„Robię wszystko dla dzieci” jest trudne do zapamiętania.

„Prowadzę warsztaty eksperymentów” jest konkretne.

„Robię Bubble Show” jest konkretne.

„Prowadzę animacje weselne” jest konkretne.

Dlatego po opanowaniu podstaw warto znaleźć obszar, który szczególnie odpowiada prowadzącemu.

Może to być:

  • animacja urodzinowa,
  • wesela,
  • bańki,
  • eksperymenty,
  • balony,
  • stanowiska festynowe.

Specjalizacja nie zamyka drogi do innych usług. Pomaga klientowi zrozumieć, z czym kojarzyć daną osobę.

 

Każda dodatkowa atrakcja powinna mieć własną kalkulację

Jeżeli do programu dokładamy tatuaże, bańki albo dekoracje, zmieniają się koszty.

Pojawiają się:

  • materiały,
  • dodatkowe przygotowanie,
  • więcej sprzętu,
  • dłuższe pakowanie,
  • czas potrzebny na wykonanie atrakcji.

Dlatego nie warto bezmyślnie dodawać kolejnych rzeczy „gratis”, żeby oferta wyglądała bogaciej.

Każdy element powinien mieć sens dla klienta i prowadzącego.

 

Dodatkowy dochód nie oznacza automatycznie własnej firmy

Można wykorzystywać umiejętności w różnych modelach.

Na przykład:

  • współpracować z firmą animacyjną,
  • prowadzić warsztaty dla organizatora,
  • realizować wybrane wydarzenia sezonowo,
  • rozwijać własne usługi.

Każdy model ma inne wymagania organizacyjne i formalne.

Przed rozpoczęciem odpłatnej działalności trzeba więc sprawdzić aktualne zasady odpowiednie do własnej sytuacji i wybranej formy współpracy.

 

Nie ignoruj ochrony dzieci tylko dlatego, że wydarzenie jest prywatne

Praca poza szkołą nadal jest pracą z małoletnimi.

Trzeba świadomie podchodzić do:

  • bezpieczeństwa aktywności,
  • kontaktu fizycznego,
  • zdjęć,
  • prywatności,
  • organizacji przestrzeni,
  • zasad ustalonych z organizatorem.

Nauczyciel ma tutaj przewagę wynikającą z doświadczenia, ale prywatne wydarzenie ma własny kontekst organizacyjny.

 

Nie kupuj całego magazynu sprzętu przed pierwszym klientem

Kolejny częsty błąd.

Początkujący ogląda oferty innych animatorów i kupuje:

  • kilka chust,
  • maszyny,
  • nagłośnienie,
  • dziesiątki rekwizytów,
  • stroje,
  • dekoracje.

Tymczasem pierwszy podstawowy program może wymagać znacznie mniej.

Najpierw sprawdź, co faktycznie wykorzystujesz.

Sprzęt dokupuj wraz z rozwojem usług.

To ogranicza ryzyko zamrożenia pieniędzy w rzeczach, które później leżą w magazynie.

 

Przygotuj checklistę wyjazdową

Nawet najlepszy prowadzący może zapomnieć podstawowego elementu.

Dlatego warto mieć prostą listę:

  • rekwizyty,
  • materiały zużywalne,
  • elementy zapasowe,
  • nagłośnienie, jeśli jest potrzebne,
  • ładowarki i baterie,
  • adres klienta,
  • numer telefonu,
  • potwierdzony program.

Przed każdym wyjazdem przechodzimy listę.

To proste rozwiązanie działa lepiej niż próba zapamiętywania wszystkiego.

 

Po pierwszych zleceniach dopiero rozwijaj ofertę

Jeżeli klienci często pytają o bańki – rozważ kurs baniek.

Jeżeli dominują wesela – rozwijaj program weselny.

Jeżeli dobrze czujesz się przy stanowiskach – możesz dołożyć tatuaże albo warkoczyki.

To znacznie lepsze niż wybieranie specjalizacji na podstawie tego, co akurat wygląda ciekawie w internecie.

Rynek i własne doświadczenie szybko pokażą, czego naprawdę potrzebujesz.

Potrafisz już prowadzić animacje i chcesz zamienić je w uporządkowaną ofertę?

Kurs Biznes Animator został przygotowany dla osób planujących lub prowadzących usługi animacyjne i eventowe. Dotyczy m.in. tworzenia oferty, wyceny, klientów, marketingu i rozwijania marki.

To etap dla osób, które chcą uporządkować stronę biznesową, a nie tylko nauczyć się kolejnej zabawy.

Biznes Animator →

 

Kurs biznesowy ma sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, co sprzedajesz

To bardzo ważne.

Marketing nie naprawi źle przygotowanej usługi.

Jeżeli nie wiesz:

  • co obejmuje program,
  • ile trwa realizacja,
  • jak wygląda przygotowanie,
  • dla jakiej grupy jest przeznaczona oferta,

najpierw trzeba dopracować właśnie te elementy.

Dopiero później rozwijać:

  • markę,
  • promocję,
  • sprzedaż,
  • pozyskiwanie klientów.

Na ZnajdzAnimatora.pl dostępna jest również oferta kursu biznesowego, opisująca właśnie ten kolejny etap rozwoju animatora.

 

Jak zamienić umiejętność w usługę? Prosty model

Można wykorzystać następujący schemat:

  1. Naucz się konkretnej umiejętności.
  2. Przećwicz ją bez klienta.
  3. Stwórz jeden prosty pakiet.
  4. Policz czas i koszty.
  5. Przygotuj listę pytań do klienta.
  6. Zrealizuj pierwsze niewielkie wydarzenia.
  7. Zbieraj informacje zwrotne.
  8. Popraw proces.
  9. Dopiero później rozszerzaj ofertę.

To znacznie bezpieczniejsze niż jednoczesne uruchamianie dziesięciu usług.

 

Co powinien zawierać pierwszy pakiet animacyjny?

Nie komplikuj.

Wystarczy określić:

  • dla kogo jest usługa,
  • ile trwa,
  • co zawiera,
  • czego nie zawiera,
  • jakiej przestrzeni wymaga,
  • czy dojazd jest ograniczony do konkretnego obszaru.

To już pozwala prowadzić konkretną rozmowę z klientem.

Pakiet można modyfikować po zdobyciu praktyki.

 

Nie obiecuj klientom rezultatów, których nie możesz kontrolować

Nie warto pisać:

„Każde dziecko będzie zachwycone”.

Nie da się tego zagwarantować.

Można natomiast obiecać rzeczy, które zależą od prowadzącego:

  • przygotowanie programu,
  • punktualność,
  • określony czas usługi,
  • wybrane atrakcje,
  • profesjonalną komunikację.

To znacznie bardziej wiarygodne.

 

Kurs nie gwarantuje dodatkowego dochodu

Tak samo jak ukończenie kursu językowego nie gwarantuje automatycznie nowej pracy.

Szkolenie może dostarczyć:

  • wiedzy,
  • technik,
  • gotowych narzędzi,
  • pomysłów,
  • podstaw potrzebnych do wykonania usługi.

To, czy pojawią się klienci i jaki będzie rzeczywisty wynik finansowy, zależy również od:

  • lokalnego rynku,
  • jakości realizacji,
  • cen,
  • dostępności,
  • marketingu,
  • opinii klientów.

Rozsądniej traktować kurs jako inwestycję w umiejętność, a nie obietnicę określonego zarobku.

 

Nauczyciel nie musi zamieniać się w przedsiębiorcę

Nowa umiejętność może zostać wykorzystana na kilka sposobów.

Można:

  • wykorzystywać ją wyłącznie w szkole,
  • współpracować okazjonalnie z firmą animacyjną,
  • prowadzić pojedyncze warsztaty,
  • przyjmować wybrane zlecenia,
  • zbudować własną regularną ofertę.

Nie ma jednego właściwego modelu.

Ważne, żeby pasował do czasu i celów konkretnej osoby.

 

Dodatkowa praca powinna mieć granice

Nauczyciel pracujący cały tydzień z dziećmi może szybko odkryć, że zajęcie również każdego weekendu nie jest dobrym rozwiązaniem.

Dlatego warto z góry zdecydować:

  • ile zleceń miesięcznie przyjmujesz,
  • w jakie dni,
  • jak daleko dojeżdżasz,
  • jakiego typu realizacje wybierasz.

Możliwość dodatkowego dochodu nie powinna automatycznie oznaczać rezygnacji z każdego wolnego weekendu.

 

Najlepsza dodatkowa usługa wykorzystuje to, co już potrafisz

Nauczyciel nie musi budować nowego warsztatu całkowicie od początku.

Ma już:

  • doświadczenie z grupą,
  • umiejętność komunikacji,
  • organizację,
  • odporność na nieprzewidziane sytuacje,
  • znajomość potrzeb dzieci.

Do tego można dołożyć warsztat animatora i wybraną specjalizację.

Jeśli chcesz zacząć od praktycznej podstawy, zobacz Animatora Zabaw. Jeżeli interesuje Cię później budowanie konkretnej usługi i oferty, kolejnym etapem może być Biznes Animator.

Umiejętności animacyjne można zamienić w usługę. Ale nie dzieje się to automatycznie po ukończeniu kursu. Najpierw trzeba dobrze nauczyć się pracy, potem zamienić ją w powtarzalny produkt, policzyć koszty, sprawdzić usługę na prawdziwych realizacjach i dopiero wtedy rozwijać sprzedaż.

 

FAQ – szkolenia dla nauczycieli i dodatkowy dochód z animacji

Czy nauczyciel może dodatkowo prowadzić animacje dla dzieci?

Doświadczenie nauczyciela jest dobrym fundamentem do pracy animacyjnej, ale warto poznać dodatkowo specyfikę wydarzeń i warsztat animatora. Przy odpłatnej działalności należy również sprawdzić aktualne zasady formalne odpowiednie do własnej sytuacji.

Jak zamienić umiejętności animacyjne w usługę?

Najpierw warto opanować jedną konkretną umiejętność, następnie przygotować prosty pakiet, określić czas, zakres i koszty oraz przetestować usługę podczas pierwszych niewielkich realizacji.

Czy trzeba od razu otwierać własną firmę animacyjną?

Nie. Możliwe są różne modele współpracy i dodatkowej aktywności. Wybór powinien zależeć od skali działania oraz aktualnych zasad formalnych właściwych dla danej osoby.

Czy kurs animatora gwarantuje dodatkowy dochód?

Nie. Kurs rozwija praktyczne umiejętności, ale liczba zleceń i rzeczywiste przychody zależą m.in. od jakości usługi, cen, lokalnego rynku, dostępności i marketingu.

Od czego nauczyciel powinien zacząć?

Najlepiej od jednej konkretnej usługi, np. podstawowej animacji urodzinowej albo wybranej specjalizacji. Dopiero po zdobyciu praktyki warto rozszerzać ofertę.

Do czego służy Kurs Biznes Animator?

Jest skierowany do osób planujących lub rozwijających usługi animacyjne i dotyczy m.in. budowania oferty, wyceny, pozyskiwania klientów, marketingu oraz organizowania strony biznesowej.

Dodaj komentarz